Jak wybrać firmę kurierska?

To co powinno reklamować firmę kurierską to przede wszystkim życzliwa i kompetentna obsługa. „Tania przesyłka” nie powinna być jedynym wyznacznikiem przy wyborze usługi kurierskiej. Najważniejsze, by wysyłana przez nas rzecz dotarła bezpiecznie do miejsca odbioru. Bezproblemowe dostarczenie paczki staje się dziś najlepszą miarą jakości.
Obecnie, na polskim rynku istnieje szereg firm, które świadczą usługi kurierskie. Im większy wybór, tym większy dylemat, która z nich będzie dla nas najodpowiedniejsza. Znaczącą rolę odegra tu na pewno cena. Wiadomo, iż jest ona uzależniona od ciężaru przesyłki i czasu jej dostarczania. Duża konkurencja na rynku kurierskim powoduje, że firmy świadczące tego typu usługi przedstawiają coraz bardziej atrakcyjne oferty, także pod względem ceny.
Co nas najbardziej denerwuje w firmach kurierskich? W dużej mierze jest to tzw. „brak kontaktu”. Na rynku przesyłek istnieje wiele nierzetelnych firm. W razie jakichkolwiek pojawiających się problemów, kontakt z usługodawcą staje się bardzo utrudniony. Na kontakt e-mailowy czeka się tygodniami, a i ten telefoniczny nie działa bezproblemowo. Bardzo ważne jest by przed skorzystaniem z usług konkretnego kuriera zapoznać się z opiniami na jego temat. Takie znajdziemy chociażby na forach internetowych, gdzie ludzie dzielą się swoimi spostrzeżeniami, a często także zastrzeżeniami, co do jakości usług firm kurierskich. Takie wcześniejsze rozeznanie się
w temacie oszczędzi nam późniejszych problemów.

Firmy kurierskie walczą o e-sklepy. Sprzedaż przez internet to przyszłość handlu.

Na boomie sprzedaż przez internet zyskują dostawcy przesyłek. By jednak zainteresować swoją ofertą, muszą dostarczać towar jeszcze szybciej i taniej

Sprzedaż przez internet to przyszłość polskiego handlu. W najbliższych latach wartość zakupów w sieci będzie rosła co roku w tempie dwucyfrowym. Dla porównania w sklepach tradycyjnych można oczekiwać wzrostu sprzedaży na poziomie około 5 – 7 proc.

W efekcie wartość handlu internetowego w najbliższych kilku latach się podwoi. Obecnie ok. 7 tys. sklepów ma roczne obroty rzędu 15,5 mld zł. W kolejnych latach ma ich powstawać 2 – 3 tys. rocznie.

Kto to dostarczy

To oznacza bardzo dobre perspektywy dla branży kurierskiej. Internet to nowe źródło przychodów dla ponad 100 firm działających w segmencie przesyłek kuriersko-pocztowych. Nie wszystkie jednak będą mieć szanse na taki sam udział w zyskach. Sklepy internetowe stają się coraz bardziej wymagające, bo coraz lepszego serwisu domagają się też kupujący. Dla nich ważne są już nie tylko czas dostawy, lecz także terminowość doręczeń i możliwość odbioru przesyłek o dowolnej porze.

Dla klienta liczy się też oczywiście cena. A ta często jest głównym składnikiem marży sprzedawcy. Mało zarabia on na samym towarze, a rekompensuje to sobie pobierając za dostawę stawkę nawet więcej niż o 100 proc. wyższą, niż płaci firmie kurierskiej.

– Im większa konkurencja wśród sklepów internetowych lub platform aukcyjnych, tym większe są oczekiwania pod względem serwisu i cen – zauważa Agnieszka Andrzejczuk, specjalista ds. marketingu w spółce Siódemka.

Dziś nawet małe sklepy realizujące najwyżej kilkadziesiąt zamówień miesięcznie mają szansę wynegocjować u kurierów tanie dostawy. Sposobem na to jest zintegrowanie się z innymi podmiotami w jedną grupę. Dzięki temu skala zamówienia rośnie kilkakrotnie i osiągnięcie kwoty nawet poniżej 15 zł za dowóz paczki staje się realne. W normalnych okolicznościach mały sklep musiałby zapłacić powyżej 20 zł. Zdarza się jednak, że przy dużych umowach – na kilkaset tysięcy przesyłek miesięcznie – cena za sztukę spada w okolice 10 zł.

Odbierz sobie sam

Tańsze jest dostarczanie przesyłek do specjalnych punktów. Na polskich ulicach pojawia się coraz więcej paczkomatów, bo usługa odbioru osobistego to zdaniem ekspertów bardzo perspektywiczny kierunek. Na razie wybiera ją 13 proc. kupujących. W kolejnych latach zapotrzebowanie na odbiór osobisty będzie rósł o kilka procent w skali roku.

– Dzięki paczkomatom kupujący w interecie mogą odebrać towar w dogodnym dla siebie miejscu i porze – podkreśla Piotr Jarosz ze Sklepy24.pl.

Na odbiór osobisty stawia Integer.pl, właściciel Impost. Firma chce zainwestować kolejne 150 mln zł w system paczkomatów przeznaczony do obsługi e-handlu.

Podobną funkcję pełnią punkty obsługi tworzone przez poszczególne firmy, gdzie klient sam może się zgłosić po przesyłkę. Ta usługa sprawdza się zwłaszcza, gdy klienci chcą szybko odebrać przesyłkę dostarczoną w późnych godzinach. Innym rozwiązaniem jest usługa polegająca na wcześniejszym kontakcie z klientem i ustaleniu godziny doręczenia przesyłki.

Rosną wymagania

– Największe szanse na obsługę klientów prowadzących biznes w sieci będą mieli operatorzy, którzy zaproponują też dodatkowe, niestandardowe opcje doręczeń. Nie obędzie się również bez odpowiedniej infrastruktury IT, umożliwiającej powiązanie systemów magazynowych nadawcy i operatora logistycznego czy generowanie szerokiej gamy raportów i to według indywidualnych wytycznych klienta – wymienia Rafał Duma, pełnomocnik zarządu, spółki Opek, w biznesie której e-commerce ma już 40-proc. udział.

Rynek e-commerce coraz częściej wymaga odbioru towaru w dniu złożenia zlecenia.

W związku z tym, że zamówienia od klientów spływają w coraz późniejszych godzinach, kurierzy muszą być przygotowani także na nocny odbiór transportów.

Firmy muszą także inwestować w podnoszenie bezpieczeństwa zleconych im przesyłek. Klienci oczekują bowiem, że otrzymają paczkę w nienaruszonym stanie, jak gdyby osobiście odebrali towar w sklepie. Spółka Opek zakupiła w tym celu specjalne rollkontenery, które sprawiają, że paczki docierają do odbiorców w nienaruszonym stanie.

– Mamy jeden z najwyższych na rynku wskaźników tzw. dostarczenia skutecznego – na średnim poziomie 98,26 proc. – chwali się Rafał Duma.

Coraz bardziej popularna jest opcja śledzenia losów przesyłki po numerze listu przewozowego. Można to robić z pomocą komputera albo smartfona, nawet przez komunikator Gadu-Gadu. Informacje o terminie dostawy dochodzą też do odbiorców mejlem albo SMSem.

źródło: www.gazetaprawna.pl

Boom na usługi kurierskie dzięki internetowi

Wartość polskiego rynku przesyłek kurierskich wyniosła w 2006 roku ok. 2 mld zł • W tym roku ten rynek wzrośnie co najmniej o kolejne 15 proc. • Spółki z branży otwierają następne oddziały, bo mają trudności z dostawami na czas

Przychody firm kurierskich wzrosły w 2006 roku od 30 do nawet 50 proc., a wartość rynku przekracza już 2 mld zł. Choć jak na razie znaczną część przychodów przynoszą kurierom wciąż firmy i instytucje, to w bardzo szybkim tempie rośnie udział przychodów od osób prywatnych. To efekt zdobywającego coraz większą popularność handlu internetowego. Polacy wydali w ubiegłym roku na zakupy w sieci prawie 5 mld zł, z czego ponad 2,5 mld zł w serwisie aukcyjnym Allegro.pl. Usługi firm kurierskich cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród osób mających rodzinę za granicą, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Zapowiadają więc inwestycje w nowe oddziały, nowe usługi i coraz większe wykorzystanie internetu w celu poprawy ich jakości.

Świetny rok dla kurierów

Wysyłających przesyłki jest tak dużo, że firmy kurierskie – jak wynika z sygnałów docierających do GP – często nie wyrabiają się z dotrzymywaniem terminów. Do tej pory jedynym okresem w roku, w którym firmy nie nadążały z obsługą klientów, był grudzień i okres przedświąteczny. Rosnące zainteresowanie klientów widać po coraz lepszych wynikach finansowych największych operatorów. Bo choć zarejestrowanych firm kurierskich jest w Polsce około 30, to naprawdę liczy się kilka, a wśród nich polskie oddziały światowych i europejskich potentatów, takich jak TNT, DHL, Fedex, UPS, GLS, Masterlink. Należy do nich zdecydowana większość rynku, którego wartość firmy z branży szacowały w 2005 roku na 1,2 – 1,3 mld zł, a w ubiegłym roku mógł wzrosnąć do 1,5 mld zł. Z kolei wartość przesyłek międzynarodowych zwiększyła się w 2006 roku z 400 mln zł do około 460 mln zł. Operator GLS szacuje z kolei, że liczba przesyłek kurierskich wzrosła w ubiegłym roku o 41 proc. – Polski rynek przesyłek kurierskich od paru lat odnotowuje stały wzrost i taka tendencja z pewnością utrzyma się przez kilka lat – mówi Piotr Sitarek, dyrektor generalny UPS Polska. – Odnotowaliśmy 20-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży – mówi GP Piotr Buczkowski, członek zarządu ds. sprzedaży i marketingu DHL Express Polska. – Przekroczyliśmy wszystkie plany na ubiegły rok. Osiągnęliśmy blisko 30-proc. wzrost przychodów. To dynamika najwyższa od czterch lat, co stawia polski oddział TNT Express w czołówce europejskich przedstawicielstw firmy – dodaje Robert Mianowski, dyrektor generalny TNT Express Poland, lidera na rynku przesyłek międzynarodowych. Ubiegły rok był też rekordowy dla Masterlinka. O 50 proc. do 12,2 mln wzrosła liczba wysłanych przesyłek, a przychody firmy zwiększyły się o 40 proc. – W 2007 roku główny kierunek działań będzie związany z inwestycjami, rozbudową infrastruktury i dostosowywaniem jej do naszych przyszłych bardzo ambitnych planów – mówi Rafał Nawłoka, prezes DPD Masterlink. Coraz lepiej radzi sobie także Poczta Polska. Szacuje, że przewozi 60 proc. przesyłek związanych z aukcjami na Allegro, dzięki możliwości sprawdzenia towaru przed zapłatą. – Bardzo mocno zdobywamy rynek paczkowy. Z roku na rok przejmujemy 60 proc. wartości, o którą wzrasta – powiedział Zbigniew Niezgoda.

Wyższa jakość usług

Operatorzy, choć nie przyznają wprost, że mają trudności z realizacją zleceń, zwracają uwagę na problemy, które to powodują. – Największy z nich to wciąż zły stan infrastruktury drogowej w Polsce. Niekorzystnie wpływa ona na terminowość transportu drogowego towarów, jak też stan floty samochodowej – przyznaje Piotr Sitarek, szef UPS Polska. Rywalizacja o klienta jest jednak tak duża, że operatorzy starają się wprowadzać coraz więcej usług i poprawiać ich jakość. Z pomocą przyszedł internet, dzięki któremu u wielu operatorów można zamówić usługę za pomocą sieci, zaplanować jej trasę, sprawdzić cenę, a także – śledzić na bieżąco, gdzie w danym momencie jest nadawana przez nas paczka. Lider przesyłek międzynarodowych TNT Express Poland wprowadził nawet system telefonicznej obsługi klienta w oparciu o tańszą telefonię internetową VoIP. Operatorzy starają się wyróżniać, wprowadzając choćby dostawy z różnymi określonymi godzinami w ciągu dnia. To jednak droższa usługa od standardowej przesyłki.

Inwestycje i konsolidacja

Aby zwiększyć szybkość dostarczanych przesyłek, operatorzy inwestują w rozbudowę oddziałów na terenie całego kraju. W ubiegłym roku sześć nowych placówek uruchomił TNT Express Poland. Operator GLS wyda 3 mln zł na rozbudowę centralnej sortowni w Strykowie k. Łodzi. Inwestycje zwiększają też pozostali. Inwestycje w infrastrukturę i nową ofertę dla klientów zapowiada DHL Express Polska. Według Piotra Sitarka, Polska staje się w ostatnim czasie idealną lokalizacją dla centrów dystrybucji w Europie Środkowo-Wschodniej. – Spodziewamy się powstania w Polsce ponadnarodowych centrów logistycznych. Część firm będzie zainteresowana przeniesieniem centralnych europejskich magazynów do Polski dzięki niskim kosztom pracy – mówi Sitarek. Według niego rosło będzie także zainteresowanie w segmencie międzynarodowych przesyłek lotniczych oraz międzynarodowych przesyłek drogowych na terenie Unii. Uważa on też, że nowych graczy nie będzie przybywać, za to rynek może coraz bardziej zmierzać do konsolidacji. Dowodem na to są choćby już pierwsze fuzje, jak połączenie DHL i Servisco oraz UPS i MS Stolica.

SZERSZA PERSPEKTYWA
Unia Wartość światowego sektora logistycznego jest szacowana na 5,4 bln euro, co stanowi 13,8 proc. globalnego PKB. Wartość rynku w Europie szacuje się na 1 bln euro. Konkurencja branży na Starym Kontynencie jest silna, co ilustruje mała stopa koncentracji rynku – 20 największych graczy posiada 33 proc. rynku. Największe europejskie rynki logistyczne to Niemcy (22 proc. rynku europejskiego), Wielka Brytania – 17 proc., Francja – 16 proc., oraz Włochy – 14 proc.
źródło: www.gazetaprawna.pl