Firmy kurierskie walczą o e-sklepy. Sprzedaż przez internet to przyszłość handlu.

Na boomie sprzedaż przez internet zyskują dostawcy przesyłek. By jednak zainteresować swoją ofertą, muszą dostarczać towar jeszcze szybciej i taniej

Sprzedaż przez internet to przyszłość polskiego handlu. W najbliższych latach wartość zakupów w sieci będzie rosła co roku w tempie dwucyfrowym. Dla porównania w sklepach tradycyjnych można oczekiwać wzrostu sprzedaży na poziomie około 5 – 7 proc.

W efekcie wartość handlu internetowego w najbliższych kilku latach się podwoi. Obecnie ok. 7 tys. sklepów ma roczne obroty rzędu 15,5 mld zł. W kolejnych latach ma ich powstawać 2 – 3 tys. rocznie.

Kto to dostarczy

To oznacza bardzo dobre perspektywy dla branży kurierskiej. Internet to nowe źródło przychodów dla ponad 100 firm działających w segmencie przesyłek kuriersko-pocztowych. Nie wszystkie jednak będą mieć szanse na taki sam udział w zyskach. Sklepy internetowe stają się coraz bardziej wymagające, bo coraz lepszego serwisu domagają się też kupujący. Dla nich ważne są już nie tylko czas dostawy, lecz także terminowość doręczeń i możliwość odbioru przesyłek o dowolnej porze.

Dla klienta liczy się też oczywiście cena. A ta często jest głównym składnikiem marży sprzedawcy. Mało zarabia on na samym towarze, a rekompensuje to sobie pobierając za dostawę stawkę nawet więcej niż o 100 proc. wyższą, niż płaci firmie kurierskiej.

– Im większa konkurencja wśród sklepów internetowych lub platform aukcyjnych, tym większe są oczekiwania pod względem serwisu i cen – zauważa Agnieszka Andrzejczuk, specjalista ds. marketingu w spółce Siódemka.

Dziś nawet małe sklepy realizujące najwyżej kilkadziesiąt zamówień miesięcznie mają szansę wynegocjować u kurierów tanie dostawy. Sposobem na to jest zintegrowanie się z innymi podmiotami w jedną grupę. Dzięki temu skala zamówienia rośnie kilkakrotnie i osiągnięcie kwoty nawet poniżej 15 zł za dowóz paczki staje się realne. W normalnych okolicznościach mały sklep musiałby zapłacić powyżej 20 zł. Zdarza się jednak, że przy dużych umowach – na kilkaset tysięcy przesyłek miesięcznie – cena za sztukę spada w okolice 10 zł.

Odbierz sobie sam

Tańsze jest dostarczanie przesyłek do specjalnych punktów. Na polskich ulicach pojawia się coraz więcej paczkomatów, bo usługa odbioru osobistego to zdaniem ekspertów bardzo perspektywiczny kierunek. Na razie wybiera ją 13 proc. kupujących. W kolejnych latach zapotrzebowanie na odbiór osobisty będzie rósł o kilka procent w skali roku.

– Dzięki paczkomatom kupujący w interecie mogą odebrać towar w dogodnym dla siebie miejscu i porze – podkreśla Piotr Jarosz ze Sklepy24.pl.

Na odbiór osobisty stawia Integer.pl, właściciel Impost. Firma chce zainwestować kolejne 150 mln zł w system paczkomatów przeznaczony do obsługi e-handlu.

Podobną funkcję pełnią punkty obsługi tworzone przez poszczególne firmy, gdzie klient sam może się zgłosić po przesyłkę. Ta usługa sprawdza się zwłaszcza, gdy klienci chcą szybko odebrać przesyłkę dostarczoną w późnych godzinach. Innym rozwiązaniem jest usługa polegająca na wcześniejszym kontakcie z klientem i ustaleniu godziny doręczenia przesyłki.

Rosną wymagania

– Największe szanse na obsługę klientów prowadzących biznes w sieci będą mieli operatorzy, którzy zaproponują też dodatkowe, niestandardowe opcje doręczeń. Nie obędzie się również bez odpowiedniej infrastruktury IT, umożliwiającej powiązanie systemów magazynowych nadawcy i operatora logistycznego czy generowanie szerokiej gamy raportów i to według indywidualnych wytycznych klienta – wymienia Rafał Duma, pełnomocnik zarządu, spółki Opek, w biznesie której e-commerce ma już 40-proc. udział.

Rynek e-commerce coraz częściej wymaga odbioru towaru w dniu złożenia zlecenia.

W związku z tym, że zamówienia od klientów spływają w coraz późniejszych godzinach, kurierzy muszą być przygotowani także na nocny odbiór transportów.

Firmy muszą także inwestować w podnoszenie bezpieczeństwa zleconych im przesyłek. Klienci oczekują bowiem, że otrzymają paczkę w nienaruszonym stanie, jak gdyby osobiście odebrali towar w sklepie. Spółka Opek zakupiła w tym celu specjalne rollkontenery, które sprawiają, że paczki docierają do odbiorców w nienaruszonym stanie.

– Mamy jeden z najwyższych na rynku wskaźników tzw. dostarczenia skutecznego – na średnim poziomie 98,26 proc. – chwali się Rafał Duma.

Coraz bardziej popularna jest opcja śledzenia losów przesyłki po numerze listu przewozowego. Można to robić z pomocą komputera albo smartfona, nawet przez komunikator Gadu-Gadu. Informacje o terminie dostawy dochodzą też do odbiorców mejlem albo SMSem.

źródło: www.gazetaprawna.pl

Kurier odpowie za utratę i uszkodzenie przesyłki.

Odpowiedzialność firmy kurierskiej za utratę przesyłki lub opóźnienie w jej dostarczeniu ograniczona jest do wartości przesyłki lub podwójnej kwoty przewoźnego. O utracie przesyłki można mówić, gdy nie dotarła ona w ciągu 30 dni.

Pan Andrzej za pośrednictwem kuriera wysłał synowi laptop. Przesyłka jednak zaginęła. Nadawca ma prawo żądać od firmy kurierskiej zwrotu kwoty, jaką zapłacił za nadany przedmiot.

Aby dowiedzieć się, jaką odpowiedzialność ponosi firma kurierska w związku ze zagubieniem, zniszczeniem lub niedostarczeniem na czas przesyłki, należy najpierw ustalić, czy świadczyła ona usługę pocztową, czy usługę przewozu. Z tą pierwszą mamy do czynienia, gdy przedmiotem przewozu jest korespondencja. Natomiast o usłudze przewozu można mówić, gdy operator zobowiązuje się dostarczyć przesyłkę towarową, która zawiera inne przedmioty niż korespondencję (np. laptop, ubrania, płyty, książki).

Jeżeli kurier nie dostarczył przesyłki towarowej lub dostarczył ją uszkodzoną, poniesie odpowiedzialność do wysokości wartości nadanego przedmiotu.

Bez utraconych korzyści

O utraconej przesyłce można mówić wówczas, gdy nie nadeszła ona do miejsca przeznaczonego w liście przewozowym w ciągu 30 dni od upływu terminu przewozu.

Kwotę odszkodowania można ustalić, powołując się na cenę nadanego przedmiotu, która widnieje na rachunku jego zakupu. Jeżeli nadawca nie posiada takiego dokumentu, wartość przedmiotu można ustalić, powołując się na wartość rzeczy tego samego rodzaju i gatunku w miejscu i czasie ich nadania. W ostateczności wartość przesyłki może ustalić rzeczoznawca. Jeżeli jednak kurier spóźnił się z dostarczeniem paczki, nie jest ona uszkodzona, klient ma prawo do odszkodowania do wysokości podwójnej kwoty przewoźnego.

Warto wiedzieć, że w przypadku utraty, uszkodzenia lub niedostarczenia na czas przesyłki towarowej nie można domagać się zapłaty utraconych korzyści. Z utraconymi korzyściami mamy do czynienia wówczas, gdy np. z powodu niedostarczenia przez kuriera laptopa klient nie mógł wykonać ważnego zlecenia. Takie ograniczenie odpowiedzialności nie występuje, jeżeli szkoda powstała z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Trzeba jednak zaznaczyć, że to klient będzie musiał tę okoliczność udowodnić.

Postępowanie reklamacyjne

Postępowanie reklamacyjne w sprawie zaginięcia, uszkodzenia lub niedostarczenia na czas przesyłki towarowej szczegółowo regulują przepisy prawa. Wynika z nich, że klient ma prawo złożyć reklamację w dowolnym punkcie odprawy przewoźnika lub w jednostce organizacyjnej wskazanej przez przewoźnika jako właściwa do załatwiania reklamacji. Firma kurierska ma obowiązek udzielić odpowiedzi na reklamację niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia przyjęcia reklamacji.

Z powyższego wynika więc, że klient, który chce złożyć reklamację, nie musi każdorazowo zapoznawać się z regulaminem świadczenia usług tej czy innej firmy kurierskiej. Jego prawa i obowiązki w postępowaniu reklamacyjnym zostały bowiem w sposób wyczerpujący określone w przepisach prawa.

Warto wiedzieć, że prawo uzależnia dopuszczalność dochodzenia roszczeń na drodze sądowej od skutecznego wyczerpania drogi reklamacji. Oznacza to, że w przypadku niezłożenia przez konsumenta reklamacji i wystąpienia przez niego od razu na drogę sądową sąd odrzuci pozew, jeżeli uzna, że świadczona usługa kurierska w konkretnym stanie faktycznym stanowiła umowę przewozu, a nie umowę o świadczenie usługi pocztowej.

PRZYKŁAD

Firma kurierska nie odpowie za niewłaściwe wykonanie usługi przewozu

Prawo przewozowe wskazuje przyczyny, których wystąpienie powoduje, że kurier nie zostanie obarczony odpowiedzialnością za niedostarczenie, dostarczenie z opóźnieniem lub uszkodzenie przesyłki towarowej. Wśród tych przyczyn są m.in. nadanie przesyłki pod nazwą niezgodną z rzeczywistością, brak, niedostateczność lub wadliwość opakowania rzeczy, szczególna podatność rzeczy na szkodę wskutek wad lub naturalnych właściwości.

Podstawa prawna

Ustawa z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 50, poz. 601 z późn. zm.).

Rozporządzenie ministra transportu i budownictwa z 24 lutego 2006 roku w sprawie ustalania stanu przesyłek oraz postępowania reklamacyjnego (Dz.U. z 2006 r. nr 38, poz. 266).

źródło: www.gazetaprawna.pl

Polski rynek kurierski zdominowały duże firmy działające na skalę globalną

Spośród 150 zarejestrowanych firm kuriersko- -pocztowych największą rolę odgrywa tylko 15 przedsiębiorstw, które generują ponad 96 proc. obrotów polskiego rynku. W 2006 roku prywatni operatorzy pocztowi sprzedali ponad 2 mld usług, z czego większość w obrocie krajowym.

Prognozy wartości polskiego rynku kuriersko- -pocztowego (KEP) na ten rok szacuje się na 2 mld złotych. Niestety, nadal na rynku dominuje kilkanaście przedsiębiorstw, głównie globalnych graczy, którzy generują ponad 96 proc. obrotów i to głównie w usługach krajowych, obrót zagraniczny generuje około 25 proc. przychodów ogółem. Firmy mniejsze skupiają swoją działalność w segmencie miejskim – bardzo dobrze sobie w nim radząc. Przewiduje się, że segment ten dalej będzie się rozwijał w następnych latach, co będzie sprzyjało powstawaniu nowych firm.

Atuty małych firm

Coraz silniejszą pozycję będą zdobywać firmy, które do tej pory z różnych przyczyn nie rozwijały na szeroką skalę swojej działalności na polskim rynku.

- Naszym głównym produktem pozostaną ekspresowe przesyłki międzynarodowe z powodu istniejących połączeń pomiędzy naszymi międzynarodowymi placówkami. Niemniej jednak w dłuższej perspektywie planujemy również utworzenie krajowego systemu umożliwiającego doręczanie przesyłek w całej Polsce na następny dzień w ramach własnej sieci. Nawet na obecnie już mocno podzielonym polskim rynku usług kurierskich, wobec stale rosnącego popytu na tego typu usługi, jest nadal miejsce dla nowych firm – mówi Karolina Gasińska, dyrektor GO! Express & Logistics Polska.

Mniejsze firmy od tych dużych różnią się tym, że dla nich niemal każda przesyłka jest przesyłką indywidualną. Klient powierzając swoją paczkę może mieć pewność, że w razie problemów z terminowym doręczeniem zostanie zrobione wszystko, aby jego przesyłka dotarła bezpiecznie na czas. Tym właśnie głównie wygrywają firmy małe z dużymi. Potwierdzają to raporty dotyczące skarg na usługi kuriersko-pocztowe. Ponad 90 proc. skarg dotyczy firm największych.

- Najbliższe lata będą wiązać się dla branży kurierskiej przede wszystkim ze wzrostem jakości usług. Firmy, które nie będą dbać o ten element swojego rozwoju, nie mają szans na sprostanie rosnącym potrzebom i oczekiwaniom klientów. Z pewnością oczekiwać możemy po firmach kurierskich dalszego poszerzania oferty, która pozwoli na zapewnienie klientom kompleksowych usług. W związku z tym dochodzić może do dalszej konsolidacji w branży kurierskiej. Przejęcia czy łączenie się firm ułatwia często stworzenie szerokiej i kompleksowej gamy usług, w obrębie jednego podmiotu – mówi Piotr Sitarek, dyrektor generalny UPS Polska.

Klientom oferuje się, głównie dzięki nowym rozwiązaniom technicznym, dużo więcej usług – ujednoliconych, a tym samym porównywalnych w całej Europie na coraz bardziej atrakcyjnych warunkach. Zatem duża presja współzawodnictwa na rynku wzmacnia rozwój usług, bo tylko dzięki wysokiej jakości można spełnić rosnące wymagania klientów.

- Od dawna w uzupełnieniu typowych usług pocztowych GLS oferuje cały szereg usług dodatkowych, takich jak możliwość stałego śledzenia drogi przesyłki czy ubezpieczenie przesyłek. W ramach projektu Naming Convention w połowie zeszłego roku firma nasza zharmonizowała paletę usług w całej Europie. Do ujednoliconych produktów podstawowych w ramach usług krajowych i międzynarodowych klient może dobrać sobie usługi dodatkowe, specyficzne dla danego kraju – mówi Klaus Conrad, prezes zarządu GLS Poland.

Życie obok giganta

Firmy mniejsze, chociaż prawie każda z nich marzy o sieci placówek w całej Polsce, nie narzekają na silną konkurencję ze strony przedsiębiorstw globalnych, chociaż często przegrywają na wejściu z kolosami. Ale bywa też i tak, że małe firmy potrafią lokalnie dużo skuteczniej działać niż duża spółka międzynarodowa.

- Trudno mówić o konkurowaniu globalnych operatorów z firmami tworzonymi przez kilka osób, które działają na terenie jednego miasta, a wszystkie te firmy są na równych zasadach zarejestrowane i traktowane w potocznym języku jako firmy kurierskie. Jako firmy lokalne nie możemy zapominać, że współpracujemy z firmami globalnymi w zakresie serwisu krajowego i międzynarodowego – mówi Rafał Młochowski, prezes spółki Agap.

Indywidualne podejście

To klient decyduje, z jakiej firmy kurierskiej będzie korzystał i dlaczego. Niejednokrotnie zdarza się, że potrzeby klientów nie znajdują miejsca w ramach ustandaryzowanych usług świadczonych przez masowych operatorów. I właśnie wtedy firma lokalna znajduje swoje miejsce na rynku. Jednakże na początku zawsze mała firma musi udowodnić, że usługa kurierska może mieć inny wymiar pod względem jakości. A to często bywa trudne.

- Aby na rynku usług kurierskich istnieć i do tego mieć dobrą pozycję, należy mieć bardzo indywidualne podejście oraz być otwartym na potrzeby i zadania, które przed takimi firmami stawiają ich klienci. Wielkim problemem dla prowadzenia tego typu działalności są nieuczciwi klienci oraz zatory finansowe firm, które powodują nieterminowe regulowanie płatności – mówi Krzysztof Biliński, dyrektor GlobalExpress.

Mimo że co roku kilkadziesiąt firm wpisuje się do rejestru operatorów pocztowych, to jednak taka sama liczba nie wytrzymuje konkurencji na rynku i zamyka działalność albo w ogóle jej nie podejmuje. W dalszym ciągu jest jednak miejsce dla nowych firm, które chcą spróbować sił w tym biznesie. A dla klientów są tu bardzo wymierne korzyści polegające na dobrej cenie oraz poprawie jakości świadczenia usług.

- Konkurujemy przede wszystkim indywidualnym podejściem do klienta. W dużych firmach zamówienie kuriera to droga przez 15 pytań. U nas wygląda to dużo sprawniej. Klient kupuje od nas czas, a my staramy się go skrócić do minimum – dodaje Krzysztof Biliński.

Rola mniejszych firm będzie wzrastać, chociażby z racji tego, że ich wyspecjalizowana oferta jest komplementarna do oferty dużych firm logistycznych. Stanowi bardziej jako uzupełnienie do usług aniżeli konkurencję.

Szersza perspektywa

RYNEK

Rozwój rynku wymaga od firm kurierskich dopasowania swoich ofert do zmieniających się potrzeb. Obsługa kolejnych branż oraz nowych segmentów klientów będzie wiązała się z koniecznością wykazywania się przez firmy kurierskie coraz większą elastycznością i jakością wykonywanych usług. Wysoką jakością odznaczają się firmy, które oprócz terminowego doręczania przesyłek standardowych również potrafią zaoferować swoim klientom usługi o wartości dodanej, wykraczające poza standardową ofertę. System dystrybucji z doręczeniem na drugi dzień został już na rynku w większym lub mniejszym stopniu przez dużych graczy opanowany, co jako standardowa usługa nie może obecnie stanowić o ich przewadze konkurencyjnej. Najważniejszym elementem rywalizacji stanie się budowanie dobrych relacji z klientem i opieka nad nim przy serwisie posprzedażowym.

 

żródło: www.gazetaprawna.pl

Boom na usługi kurierskie dzięki internetowi

Wartość polskiego rynku przesyłek kurierskich wyniosła w 2006 roku ok. 2 mld zł • W tym roku ten rynek wzrośnie co najmniej o kolejne 15 proc. • Spółki z branży otwierają następne oddziały, bo mają trudności z dostawami na czas

Przychody firm kurierskich wzrosły w 2006 roku od 30 do nawet 50 proc., a wartość rynku przekracza już 2 mld zł. Choć jak na razie znaczną część przychodów przynoszą kurierom wciąż firmy i instytucje, to w bardzo szybkim tempie rośnie udział przychodów od osób prywatnych. To efekt zdobywającego coraz większą popularność handlu internetowego. Polacy wydali w ubiegłym roku na zakupy w sieci prawie 5 mld zł, z czego ponad 2,5 mld zł w serwisie aukcyjnym Allegro.pl. Usługi firm kurierskich cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród osób mających rodzinę za granicą, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Zapowiadają więc inwestycje w nowe oddziały, nowe usługi i coraz większe wykorzystanie internetu w celu poprawy ich jakości.

Świetny rok dla kurierów

Wysyłających przesyłki jest tak dużo, że firmy kurierskie – jak wynika z sygnałów docierających do GP – często nie wyrabiają się z dotrzymywaniem terminów. Do tej pory jedynym okresem w roku, w którym firmy nie nadążały z obsługą klientów, był grudzień i okres przedświąteczny. Rosnące zainteresowanie klientów widać po coraz lepszych wynikach finansowych największych operatorów. Bo choć zarejestrowanych firm kurierskich jest w Polsce około 30, to naprawdę liczy się kilka, a wśród nich polskie oddziały światowych i europejskich potentatów, takich jak TNT, DHL, Fedex, UPS, GLS, Masterlink. Należy do nich zdecydowana większość rynku, którego wartość firmy z branży szacowały w 2005 roku na 1,2 – 1,3 mld zł, a w ubiegłym roku mógł wzrosnąć do 1,5 mld zł. Z kolei wartość przesyłek międzynarodowych zwiększyła się w 2006 roku z 400 mln zł do około 460 mln zł. Operator GLS szacuje z kolei, że liczba przesyłek kurierskich wzrosła w ubiegłym roku o 41 proc. – Polski rynek przesyłek kurierskich od paru lat odnotowuje stały wzrost i taka tendencja z pewnością utrzyma się przez kilka lat – mówi Piotr Sitarek, dyrektor generalny UPS Polska. – Odnotowaliśmy 20-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży – mówi GP Piotr Buczkowski, członek zarządu ds. sprzedaży i marketingu DHL Express Polska. – Przekroczyliśmy wszystkie plany na ubiegły rok. Osiągnęliśmy blisko 30-proc. wzrost przychodów. To dynamika najwyższa od czterch lat, co stawia polski oddział TNT Express w czołówce europejskich przedstawicielstw firmy – dodaje Robert Mianowski, dyrektor generalny TNT Express Poland, lidera na rynku przesyłek międzynarodowych. Ubiegły rok był też rekordowy dla Masterlinka. O 50 proc. do 12,2 mln wzrosła liczba wysłanych przesyłek, a przychody firmy zwiększyły się o 40 proc. – W 2007 roku główny kierunek działań będzie związany z inwestycjami, rozbudową infrastruktury i dostosowywaniem jej do naszych przyszłych bardzo ambitnych planów – mówi Rafał Nawłoka, prezes DPD Masterlink. Coraz lepiej radzi sobie także Poczta Polska. Szacuje, że przewozi 60 proc. przesyłek związanych z aukcjami na Allegro, dzięki możliwości sprawdzenia towaru przed zapłatą. – Bardzo mocno zdobywamy rynek paczkowy. Z roku na rok przejmujemy 60 proc. wartości, o którą wzrasta – powiedział Zbigniew Niezgoda.

Wyższa jakość usług

Operatorzy, choć nie przyznają wprost, że mają trudności z realizacją zleceń, zwracają uwagę na problemy, które to powodują. – Największy z nich to wciąż zły stan infrastruktury drogowej w Polsce. Niekorzystnie wpływa ona na terminowość transportu drogowego towarów, jak też stan floty samochodowej – przyznaje Piotr Sitarek, szef UPS Polska. Rywalizacja o klienta jest jednak tak duża, że operatorzy starają się wprowadzać coraz więcej usług i poprawiać ich jakość. Z pomocą przyszedł internet, dzięki któremu u wielu operatorów można zamówić usługę za pomocą sieci, zaplanować jej trasę, sprawdzić cenę, a także – śledzić na bieżąco, gdzie w danym momencie jest nadawana przez nas paczka. Lider przesyłek międzynarodowych TNT Express Poland wprowadził nawet system telefonicznej obsługi klienta w oparciu o tańszą telefonię internetową VoIP. Operatorzy starają się wyróżniać, wprowadzając choćby dostawy z różnymi określonymi godzinami w ciągu dnia. To jednak droższa usługa od standardowej przesyłki.

Inwestycje i konsolidacja

Aby zwiększyć szybkość dostarczanych przesyłek, operatorzy inwestują w rozbudowę oddziałów na terenie całego kraju. W ubiegłym roku sześć nowych placówek uruchomił TNT Express Poland. Operator GLS wyda 3 mln zł na rozbudowę centralnej sortowni w Strykowie k. Łodzi. Inwestycje zwiększają też pozostali. Inwestycje w infrastrukturę i nową ofertę dla klientów zapowiada DHL Express Polska. Według Piotra Sitarka, Polska staje się w ostatnim czasie idealną lokalizacją dla centrów dystrybucji w Europie Środkowo-Wschodniej. – Spodziewamy się powstania w Polsce ponadnarodowych centrów logistycznych. Część firm będzie zainteresowana przeniesieniem centralnych europejskich magazynów do Polski dzięki niskim kosztom pracy – mówi Sitarek. Według niego rosło będzie także zainteresowanie w segmencie międzynarodowych przesyłek lotniczych oraz międzynarodowych przesyłek drogowych na terenie Unii. Uważa on też, że nowych graczy nie będzie przybywać, za to rynek może coraz bardziej zmierzać do konsolidacji. Dowodem na to są choćby już pierwsze fuzje, jak połączenie DHL i Servisco oraz UPS i MS Stolica.

SZERSZA PERSPEKTYWA
Unia Wartość światowego sektora logistycznego jest szacowana na 5,4 bln euro, co stanowi 13,8 proc. globalnego PKB. Wartość rynku w Europie szacuje się na 1 bln euro. Konkurencja branży na Starym Kontynencie jest silna, co ilustruje mała stopa koncentracji rynku – 20 największych graczy posiada 33 proc. rynku. Największe europejskie rynki logistyczne to Niemcy (22 proc. rynku europejskiego), Wielka Brytania – 17 proc., Francja – 16 proc., oraz Włochy – 14 proc.
źródło: www.gazetaprawna.pl